niedziela, 26 lutego 2017

To moje życie


Zaczynasz się z kimś spotykać, przyjaźnić, a inne osoby od razu muszą wiedzieć kto to, ile ma lat, skąd jest. Zaczynają się plotki. Czujesz się źle z tym, że inni wtrącają się w twoje życie. Macie tak? My miałyśmy tak do pewnego czasu... Teraz wolimy nie mówić o swoich uczuciach i planach innym, ponieważ oni mogą to w jakiś sposób wykorzystać. Jeśli nam się ktoś podoba i jesteśmy zakochani to nic ani nikt tego nie zmieni. Jeśli jednak jakaś osoba zmieni nasze uczucia do drugiej osoby to oznacza, że to uczucie nie było prawdziwe. Denerwuje nas też pochodne ocenianie człowieka. Jego rodzina jest taka  i siaka, więc on też taki musi być? Nie. Można mieć tatę alkoholika, a być na prawdę świetnym człowiekiem. Własnie dlatego nie rozumiemy ludzi, którzy wiedza o nas więcej niż my sami. Straszne. Prawda? Takie osoby musza wszystko wiedzieć. Szukają sensacji, a przecież piękne jest to, jak nie musimy się przejmować co powiedzą inni. Swobodnie się z kimś spotykamy czy jest z biednej czy bogatej rodziny, czy ma markowe ubrania czy nie do końca. To nie jest ważne. Nie przejmujcie się zdaniem innych. Róbcie co uważacie za słuszne bez względu na gadanie innych! Przecież to wasze życie i nikt inny go za was nie przeżyje. Pamiętajcie też żeby nie dzielić się wszystkimi przeżyciami z innymi, bo nie zawsze te osoby są tego warte. Naszym zdaniem osoby, które mieszają się w nasze życie mają tak nudne swoje, że muszą komuś coś zepsuć. Takich plotkarzy i hejterów jest mnóstwo i dlatego nie zwracajcie na nich uwagę. Ludzie gadali i zawsze będą gadać....

~Morał tej bajki jest krótki i nie którym znany. Gdy widzimy parę osób zakochanych, to się nie mieszamy~

wtorek, 14 lutego 2017

♥Parę słów o miłości♥


Jak już każdy wie dziś obchodzimy walentynki, czyli dzień zakochanych. W sklepach możemy zobaczyć mnóstwo balonów i prezentów walentynkowych. Jest tak wielki wybór, że sami nie wiemy co wybrać, ale zaraz zaraz? Wybrać, dla kogo? Właśnie! Tu pojawia się pewien znaczący aspekt o którym chcemy dziś napisać. Jest parę typów osób spędzających walentynki. Pierwszy typ to Ci, którzy mają je z kim spędzić i już w styczniu zastanawiają się nad prezentem. Następny typ to ludzie obojętni, spędzający ten dzień jak każdy inny. Do ostatniej grupy zaliczają się osoby, które w ten dzień zakochanych płaczą po kontach jacy to oni nie są samotni itd. W walentynki nie macie chłopaka wow, niektórzy na dzień mamy nie maja mamy i jakoś żyją. Nie chcemy tutaj nikogo obrażać, ale nie warto być smutnym w ten dzień, ponieważ miłość sama przyjdzie prędzej, czy później. Jeśli jeszcze nie przyszła, to znaczy, że jest duża i idzie po prostu małymi kroczkami. Nie można szukać jej na siłę, bo ta prawdziwa, jedyna miłość pojawi się sama. Nawet w najgorszym momencie w naszym życiu. Nawet w najmniej oczekiwanym czasie. Ona przyjdzie i sprawi, że będzie dobrze. Phi... Dobrze? To za mało powiedziane ;) Nawet najwspanialsze słowa nie mogą opisać miłości. Ona nie ma definicji. Spokojnie, jak te walentynki nie macie nikogo przy sobie, to nie znaczy, że następne będą takie same! Głowa do góry i nie przejmujcie się tą miłością i jej nie oczekujcie z niecierpliwością. Zapewne jesteście jeszcze młodzi. Całe życie stoi przed Wami otworem. Będzie jeszcze mnóstwo miłości, zauroczeń. Musimy być także gotowi na cierpienie i tęsknotę, ponieważ to uczucie to nie tylko całusy, spotkania i mega duża ilość wspomnień. Podsumowując ten wpis nie ma co się śpieszyć. Możliwe, że miłość przyjdzie w ostatnich godzinach Twojego życia, a możliwe, że za tydzień, miesiąc? Nie wiadomo, a może już macie przy sobie kogoś, jednak boicie się wyznać mu co czujecie? Napiszcie o Swoich historiach w komentarzach ;) Buziaki, do następnego kochani! 

~W życiu nie można mieć wszystkiego, ale można spotkać kogoś, dzięki komu wszystko inne                                                             przestanie mieć jakiekolwiek znaczenie.~

środa, 8 lutego 2017

Jak dbamy o swoje włosy zimą

                                                                 

                                                                                  Hej kochani! <3

Z racji tego, że pogoda na zewnątrz nie jest sprzyjająca nie mogłyśmy wybrać się na zdjęcia, ale jutro wybieramy się na sesję zdjęciową z przyjaciółką i postaramy się, by wyszła jak najlepiej. Wracając postanowiłyśmy zrobić post typowo kosmetyczny. Pokażemy Wam kosmetyki do włosów, których my używamy i szczerze polecamy. Zima to czas, gdy nasze włosy potrzebują szczególnej ochrony i pielęgnacji. Nie możemy o nich zapominać. Kosmetyki, które przedstawimy nie są z najwyższej pułki, lecz ich skuteczność u nas jak najbardziej się sprawdziła. Może nie przedłużając przejdźmy do recenzji produktów.

środa, 25 stycznia 2017

Już nigdy mnie nie zranisz!




Było cudownie. Wreszcie czułaś się wartościowa, jednak nie wiedziałaś, że będziesz cierpieć od nowa. Kochaliście się nawzajem. NIE. Jednak jedno bawiło się. Kochała go tak bardzo, że nie wyobrażała sobie życia bez niego. Tak mocno kochała, że nie potrafiła pozostawić go samego. Chce zapomnieć, ale gdy jej się udaje on znowu zwraca się do niej z żalem. Potem znowu rani chociaż mówił, że są niepokonani. Nie może tak być. Mówisz sobie stanowcze ,,NIE!,,. Wiesz, że musisz zapomnieć, bo tylko wtedy będzie Ci lżej  i uchronisz się i już nigdy nie będzie źle. Po ostrej kłótni z nim próbujesz zapomnieć, lecz nie da się zapomnieć tylu dobrych wspomnień. Przy kłótni padły słowa: ,,Możesz spadać,ja zacznę z inną od nowa,, to Cię zmotywowało, odwagi dodało. Wydaje się, że jesteś szczęśliwa. Po stanowczym zakończeniu ani jednej łzy nie uroniłaś. Wiesz, że nie możemy w miejsce kropki wstawiać przecinek. Nie, nie możemy tego ciągnąć, ale gdy ty już jesteś szczęśliwa i od tego idioty się oddaliłaś on znowu daje o sobie znać. Pisze, że tęskni, że  znów pojawiłaś się u jego w snach. Ty to ignorujesz jesteś silna, ale zabrakło wsparcia bliskich i uległaś. Znów to zrobiłaś. Znów mu odpisałaś. Czemu się tak dałaś? Czemu znów cierpiałaś? A on znowu Cię okłamał. Serce ponownie Ci złamał, lecz Ty się nie załamałaś, ale w sercu wciąż go miałaś. Jakoś bez niego żyć nie umiałaś. Co dzień sobie powtarzałaś, że tak bardzo go kochałaś, że codziennie się starałaś, jednak trudno jest starać się o każdy gest. Czasem trudno jest powstrzymać łzy, gdy wraz z nimi odpływasz Ty.

środa, 18 stycznia 2017

Aniołku nie rań się!

                               
Tęsknota, smutek rozbierają nas od środka. Najmniejsze przezwisko sprawia, że nie możemy powstrzymać się od płaczu. Zamykamy się w łazience, płaczemy, a po wyjściu z niej znów jest tak samo. Nie radzimy sobie, ale nie pokazujemy tego. Bierzemy wszystko na poważnie i nie umiemy sobie już same radzić. Nie mamy wsparcia. Zaczynamy być aniołami. Nie, przepraszamy... Cichutkimi aniołkami. Ranimy się, okaleczamy, ale po co? Może to pomaga? NIE, NIE I NIE! My tak nie robimy. Nie okaleczamy się, nie przejmujemy się zdaniem innych. Niestety niektóre osoby tak postępują. Okaleczają się myśląc, że to jest odskocznią od problemów i będzie lepiej. Nie, nie będzie. Mamy podnosić się nawet gdy nie mamy dla kogo, jednak zawsze jest ktoś. Po prostu zróbmy to dla siebie. Mówi się, że anioły zleciały na ziemię, ale nie chcą tu być i okaleczają się by wrócić do nieba. Nie róbcie tego! Nigdy! Nawet gdy już na prawdę nie dajecie radę! My wyciągamy do Was rękę. Jeśli macie problem, pomożemy Wam jak tylko umiemy. Nie bądźcie tymi aniołami i nie okaleczajcie się. 

Wiemy... może ten temat jest smętny i nikt nie chce o nim czytać, ponieważ jest obcykany i większość cięcie się wyobraża sobie jako sposób na zwrócenie na siebie uwagi. Skupimy się na tych osobach, które tną się bo tak jest im łatwiej, bo nie umieją w inny sposób pokazać jak cierpią. Utrata bliskiej osoby, tęsknota rozbrajają nas od środka. Czujemy się nie potrzebni. Stajemy się pośmiewiskiem całej klasy, szkoły, a następnie każdy zaczyna nas obrażać. Nawet osoby, które widzimy po raz pierwszy mają wyrobione o nas zdanie. Od tego zaczyna się cała historia. Brak wsparcia i wieczne cierpienie, sprawia, że chcemy się wyładować, ale dlaczego na sobie?! Dlaczego nie możemy załatwić to w inny, łagodniejszy sposób? Dlaczego to my mamy jeszcze bardziej cierpieć? Po co mamy codziennie patrzeć na te blizny i przypominać sobie z jakich powodów się one tu znalazły? Po co? Odpowiedź może wydawać się łatwa, ale wcale tak nie jest. Więc dlaczego tak robimy? Naszym zdaniem może być miliony powodów, lecz mamy jeden najbardziej trafny. Po prostu chcemy aby ktoś zauważył to, że cierpimy. Liczymy wtedy na wsparcie. To jedyne wołanie o pomoc, ponieważ inaczej nie potrafimy. Powodem cięcia się może być również to, że nasza samo ocena spada w dół, bo słuchamy tych wszystkich wyzwisk i zaczynamy mieć kompleksy do samych siebie. Ludzi takich możemy nazwać aniołami, które jak najprędzej chcą odejść gdzieś daleko. Gdzieś gdzie nikt ich nie widzi, nie słyszy. Gdzieś gdzie nikt nie będzie ich ranił. Gdzieś z dala od cywilizacji, ponieważ ludzie tego wieku potrafią być na prawdę chamscy i bezczelni. Potrafią uderzyć z całych sił w twój najsłabszy punkt i przy tym śmiać Ci się prosto w oczy i zapytać ,,zabolało?,, 

piątek, 13 stycznia 2017

Wielki Haul Rosewholesale/Trendsgal/Gamiss/Dresslily

                                                   
                                                                                Hej kochani!

To już nasz drugi wielki haul zakupowy. Ostatni wzbudził w Was zainteresowanie, co widać po statystykach. Bardzo Wam za to dziękujemy! Tym razem w haul'u zamówienia z Rosewholesale, Dresslily, Gamiss oraz Trendsgal. Bez zbędnego zanudzania zapraszamy do czytania recenzji! :)

1.Płynne pomadki

Jak zawsze zaczniemy sobie od kosmetyków. W tym zamówieniu nie ma ich tak dużo jak w poprzednim haul'u, ale sądzimy, że są warte pokazania. Na pierwszy ogień dajemy coś, co wzbudziło u nas mieszane uczucia. Jest to 12 płynnych pomadek, które są malusie, lecz kolory mają świetne! Szkoda tylko, że nie utrzymują się za długo na ustach :/
Ocena: 4/5
Cena: $8.64
Tutaj--> Pomadki

sobota, 7 stycznia 2017

Udajemy, bo tak nam prościej!


Wstajesz, idziesz do szkoły tam uśmiech na twojej twarzy nie znika. Wszyscy w około podziwiają Cię za optymizm. Śmiejesz się, żartujesz z znajomymi, a co jest później? Co jest gdy zostajesz sama? Całkiem sama w czterech ścianach. Nikt Cię nie widzi. Jest już dużo po północy. Lampy na ulicy już zgasły. Wszyscy już śpią, a ty dalej nie możesz zasnąć, bo dręczą Cię te wszystkie sytuacje z przed dni, miesięcy, lat. Dusisz to w sobie i nikomu nie chcesz się wyżalić, bo boisz się wyśmiania lub niezrozumienia. Wszyscy uważają Cię za tak wspaniałą i optymistyczną osobę, lecz tak na prawdę nic o tobie nie widzą. Gdy wracasz do domu po szkole łzy jakoś same napływają do oczu. Leżysz na łóżku i patrzysz przez zaszklone oczy w sufit. Tak codziennie... Nie mówiąc nikomu co tak na prawdę czujesz niszczysz się od środka. Każdy ma prawo do wyżalenia się i jest na to wiele sposobów. Nie jest nam do tego potrzebna druga osoba. Wystarczy założyć pamiętnik i tam zapisywać swoje przemyślenia. Jeśli jesteście wiary chrześcijańskiej możecie także modlić się do Boga. My jeśli mamy jakiś problem staramy się mówić sobie o wszystkim i nawzajem się wspierać. Mamy o tyle dobrze, że jesteśmy bliźniaczkami i nasze poglądy są na prawdę podobne. Jesteśmy pewne, że gdy jedna z nas powierzy swój sekret drugiej, to ta druga zachowa go jedynie dla siebie. Kolejnym powodem tego, że nie mówimy o swoich problemach jest to, że po prostu jest to dla nas trudne i wolimy tłumić ten smutek w sobie wmawiając, że tak już musi być i, że będzie dobrze, a tak na prawdę oszukujemy samych siebie. Jednak nie możemy mówić o swoich prywatnych sprawach każdemu na prawo i lewo, ponieważ ktoś to może w nie miły dla nas sposób wykorzystać. My mamy tak, że gdy w nocy słyszymy, że druga płacze to wolimy się nie odzywać i zostawić ją w spokoju. By spokojnie mogła się wypłakać...

                                                     ~Ludzie nie płaczą, bo są słabi. płaczą bo zbyt długo byli silni~