sobota, 12 października 2019

Da się żyć z jedną nerką


Do końca życia z jedną... Masz ją ciągle przy sobie, nie potrzebujesz nic więcej. Jesteście blisko, nie wymienisz jej na nic innego. Jest twoim słońcem, lepszym jutrem, wsparciem. W trudnych sytuacjach dodaje ci siły. Zawsze wyciągnie pomocną dłoń, bo twoje szczęście jest najważniejsze. Tryska od niej miłością. Po co ci druga? Żeby rujnowac tyle dni, tygodni, miesięcy, lat bycia razem? Uczenia się siebie nawzajem? W każdym związku przychodzi moment kiedy zaczyna być inaczej. Inaczej, mając na myśli mniejsze odczucie "motylków w brzuchu". Każde spotkanie nie jest już tak bardzo ekscytujące.  Po prostu najnormalnej w świecie zaczynacie się coraz lepiej poznawać i uczucie wygasa? Nie to nie tak działa. Może wam się wydawać że coś się psuje, ale to nie jest to. Po prostu znacie  sie na tyle, że potrzebujecie czegoś nowego. Niestety wtedy dochodzi najczęściej do zdrad. Ludzie, którzy są na tyle dojżali, w pewnym momencie swojego życia dochodzą  do wniosku,  że przecież mamy być z tą jedyną osobą do końca życia. Mamy wziąć z nią ślub, mieć dzieci, wybudować dom i wiele przeszkód i dni rutyny czekają nas przy tej osobie. Wtedy uświadamiamy sobie jak ważne jest staranie się o siebie, by czuć tą troskę i milość cały czas. Do końca życia tylko z jedną... Nerką....










12 komentarzy: