środa, 11 kwietnia 2018

MIYO - puder brązujący i antybakteryjny


                                                                                    Hej kochani! <3
Jak możecie zobaczyć po tytule wpisu dzisiaj kilka słów na temat nowo poznanej przez nas marki  o nazwie MIYO. Jakiś czas temu bacznie śledziłyśmy ich nowości na mediach społecznościowych marząc o przetestowaniu jakiegokolwiek kosmetyku od nich. Kilka dni temu nasze marzenia stały się rzeczywistością i w nasze ręce wpadło aż 17 produktów tej firmy, w czym aż 7 z nich było dla nas totalną niespodzianką!
Zostały one  ślicznie zapakowane w dwa ogromne kartony kształtem przypominające kolorowe cukierki. Dzisiaj przedstawimy Wam jedynie dwa cuda, by trzymać Was w niepewności! Jesteście ciekawi? Zapraszamy!


1. MIYO - antibacterial powder 

OPIS PRODUCENTA:
Matowo MI! Puder antybakteryjny z ekstraktami z zielonej herbaty, kakaowca i z jedwabiem. Idealny dla cery mieszanej i tłustej. Gwarantuje bezpieczny, matowy makijaż i jednocześnie przeciwdziała powstawaniu niedoskonałości na skórze. Stabilizuje wydzielanie sebum podczas Twojej aktywności w ciągu dnia.

SPOSÓB APLIKACJI: 
Nakładaj przy pomocy pędzla do pudru na całą twarz w celu zmatowienia i utrwalenia makijażu.

SKŁAD: 
 INGREDIENTS: TALC, TITANIUM DIOXIDE, ETHYLHEXYL HYDROXYSTEARATE, PARAFFINUM LIQUIDUM, PHENOXYETHANOL (AND) ETHYLHEXYLGLYCERIN, CAMELLIA SINENSIS LEAF EXTRACT (AND) PARAFFINUM LIQUIDUM, THEOBROMA GRANDIFLORUM SEED BUTTER (AND) PARAFFINUM LIQUIDUM, SERICA P

OPAKOWANIE:
Co do opakowania, to jest ono wykonane z dobrej jakości plastiku. Z otwieraniem produktu nie ma większych problemów. Ciekawa jest tutaj szata graficzna, która jest minimalistyczna, jednak całość podkręca niebieski kolor czcionki. Pojemność to 10 G.

ZAPACH I KONSYSTENCJA:
W zapachu przeważa zapach herbaciany biorący się z zielonej herbaty, która jest jednym z głównych ekstraktów tego produktu. Jest on przyjemy i nas nie drażni. Konsystencja jest typowa jak dla pudrów kompaktowych nie mamy do niej zastrzeżeń.

EFEKT I OPINIA:
Przez kilka dni starałyśmy się jak najlepiej przetestować ten produkt. Nakładałyśmy go na zrobiony już wcześniej makijaż i oczekiwałyśmy na efekty. Mamy cerę mieszaną, więc efekt końcowy powinien być zadowalający, a jak było? Oczywiście widoczne było zmatowienie cery, jednak trudne do zaobserwowania było przeciwdziałanie powstawania niedogodności. Ogółem mówiąc bardzo dobrze czujemy się z tym pudrem na buzi i myślimy, że wrócimy do niego gdy nam się skończy. Bardzo cenimy w nim naturalny efekt jaki nadaje :)


2. MIYO - SUN KISSES POWDER

OPIS PRODUCENTA:
Pocałunek Słońca!
Matowy puder brązujący idealny do modelowania konturu twarzy. Gwarantuje perfekcyjny wygląd i jedwabiste wykończenie makijażu.

SPOSÓB APLIKACJI:
Nakładaj przy użyciu pędzla w celu wymodelowania konturów twarzy lub podkreślenia efektu opalenizny, stosuj według potrzeb do twarzy i/lub ciała.

SKŁAD:
INGREDIENTS: TALC, MICA, ZINC STEARATE, ISOPROPYL MYRISTATE, DIMETHYLIMIDAZOLIDINONE RICE STARCH, LANOLIN OIL, ALUMINUM STARCH OCTENYLSUCCINATE, ALUMINA, GLYCERIN, METHYLPARABEN, PROPYLPARABEN, PARFUM, ALPHA-ISOMETHYL IONONE, BENZYL SALICYLATE, BUTYLPHENY

OPAKOWANIE: 
Opakowanie niewiele różni się od opakowania poprzedniego produktu. Również wykonane jest z plastiku. Zmienia się jednak tutaj szata graficzna, której nie ma. Opakowanie jest jednolitego koloru (brązowego) obklejone dwoma naklejkami. Jedna znajduje się z tyłu, a druga, mniejsza na przodzie. Pojemność również wynosi 10 G.


ZAPACH I KONSYSTENCJA:
Zapach jest bardzo przyjemny. Musimy przyznać, że pachnie jak zadbana kobieta. Konsystencja podobna do pudru antybakteryjnego.

EFEKT I OPINIA:
Co do efektu to jesteśmy negatywnie nastawione do tego produktu. Testowałyśmy wiele bronzerów, a ten okazał się niestety naszym strzałem w kolano! Góruje tutaj odcien pomaranczowy, który nie nadaje naturalnego efektu konturu twarzy. Możemy go jedynie polecić do nadania efektu opalenizny, jednak trzeba z nim bardzo ostrożnie pracować.



PODSUMOWANIE: 
Szczerze mówiąc zamawiając produkty od MIYO nie oczekiwałyśmy mega efektów.. Puder antybakteryjny nas oczarował i po jego  testach wiemy, że będziemy często do niego wracać :) Bronzer na razie musi poczekać.  Były one nie drogie, bo jest to tylko 15.99zł, więc każdy może sobie taki prezent sprawić. Produkty oceniamy: 7/10!


48 komentarzy:

  1. A już się ucieszyłam że jakiś fajny puder brązujący :( ale pomarańcze to nie moja bajka ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwszy raz słyszę o tej firmie :)

    Kiudlis.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Czyli brązera nie kupować. Nie lubię pomarańczowych tonów.

    OdpowiedzUsuń

  4. This is so inspiring!
    I love the post:)
    Dilek ...

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie kojarze powiem szczerze :-) Buziaki Kochana

    https://nataliazarzycka.blogspot.com/2018/04/spring-look.html

    OdpowiedzUsuń
  6. Pierwsze słyszę o tej marce, nie kojarzę :) Pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten bronzujacy bardzo mi sie podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znałam tych produktów :) Świetna recenzja, wiem na przyszłość czego się spodziewać :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam ten bronzer MIYO i ja jestem z niego bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kojarzę markę Miya, ale jeszcze nie maiłam żadnego ich produktu. Bardzo podoba mi się paleta cieni, którą pokazywałyście na instagramie, ale ten bronzer też wydaję się fajny :) Czekam na więcej recenzji ich kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już wnet pojawią się wszystkie kosmetyki! :) Trochę tego dużo, więc potrzebujemy czasu.

      Usuń
  11. Szkoda, że bronzer jest niewypałem, ale za to ten puder antybakteryjny muszę mieć! :) Pozdrawiam buziaki ;*

    OdpowiedzUsuń
  12. Szkoda, że bronzer jest niewypałem, ale za to ten puder antybakteryjny muszę mieć! :) Pozdrawiam buziaki ;*

    OdpowiedzUsuń
  13. Puder antybakteryjny jest naprawdę fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie znam tej marki, ale ja w ogóle mało chyba znam kosmetyków. :D Fajnie, że antybakteryjny się sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
  15. Miałam nosa co do tego, który jest lepszy! :) Marka całkowicie mi nieznana, ale może kiedyś spróbuję :) Pozdrawiam http://mammapchela.blox.pl/html

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie znam tej marki. Antybakteryjny na tak, ale ten bronzer odpada przez kolor. :) Świetna opinia ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nigdy nie miałam niczego z tej firmy, ale widzę, że pigment mają świetny ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam kilka takich marchewek, które chyba pojda do kosza:). Zdecydowanie wole mineralne pudry transparentne:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Też miałam ten bronzer (dostałam). Co prawda w innym odcieniu, ale niestety też pomarańczka :(

    OdpowiedzUsuń
  20. Dodatek zielonej herbaty brzmi dobrze! A z bronzerami nie potrafię sobie poradzić :-/

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja teraz używam pudru z P2...może przetestuję nowy :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Znam ta markę. Opakowania tych produktów nie podobają mi się.

    OdpowiedzUsuń
  23. Jako bladzioch dla mnie ma nie pomarańczowe tony pudry jak wykoncze przyjrze się temu.

    OdpowiedzUsuń